Kamperowa przygoda

Czwartkowy poranek. Kaśka powolnym krokiem idzie do kuchni. Podkrążone oczy, potargane włosy. Zero uśmiechu. Jakby na swoich barkach dźwigała ogromny … Więcej

Karmienie wilków

Wyjechałam. Dwoma pociągami. Z przyjaciółką z liceum pod pachą. Do małego miasteczka, gdzie czekał na nas tajemniczy pan z wąsem w czerwonym oplu. Do domu na końcu górskiej drogi, gdzie słychać wilki, a polska gościnność okazuje się być namacalną prawdą.